odczulanie.info

Rodzaje odczulania

Prof. Piotr Kuna wypowiada się na temat sposobów odczulania

Zobacz video Zobacz video - Rodzaje odczulania

Kalendarz występowania

alergenów wziewnych w Polsce

Sprawdź stężenie poszczególnych alergenów w Twoim regionie

Sprawdź Sprawdź stężenie alergenów w Polsce.

Najczęściej zadawane

pytania

Najczęściej zadawane pytania

Odczulanie news

Dr n. med. Anna Wójtowicz o odczulaniu podjęzykowym

Diagnostykę i leczenie alergii najlepiej rozpocząć pomiędzy sezonami pylenia roślin. Dlatego zima to dobry czas na wykonanie testów i przygotowanie się do podjęcia leczenia. Dr n. med. Anna Wójtowicz z warszawskiej City Clinic opowiada o diagnozowaniu alergii i odczulaniu za pomocą szczepionki podjęzykowej.

więcej
Dr n. med. Anna Wójtowicz o odczulaniu podjęzykowym.

Szczepionki odczulające w tabletkach
   Tabletki są dziś najnowszą metodą odczulania podjęzykowego.

Od niedawna – od dwóch sezonów w Polsce dostępna jest już nowoczesna metoda leczenia alergii na pyłki traw – szczepionka w formie tabletek podawanych pod język. Podstawowym składnikiem szczepionek stosowanych w leczeniu alergii na pyłki traw jest wyciąg z pyłków – tych samych, które powodują alergię.

więcej

Prace nad tą metodą mają już ponad 20-letnią historię (sama immunoterapia znana jest od ponad 100 lat). 
Pomysł odczulania podjęzykowego zrodził się z tego, że alergolodzy dostrzegali podstawowy minus odczulania w zastrzykach, jakim są objawy niepożądane (łącznie ze wstrząsem anafilaktycznym) mogące towarzyszyć tej metodzie. Dlatego chcieli stworzyć metodę, która będzie równie skuteczna, ale znacznie bezpieczniejsza i nieinwazyjna. 
Przełomem stała się szczepionka w postaci kropel aplikowanych pod język, a dziś dostępne są już tabletki – najnowocześniejsza forma odczulania podjęzykowego Trwają też badania nad tabletkami na kolejne rodzaje alergii, najbardziej zaawansowane są prace nad tabletką odczulającą na roztocze kurzu domowego. 
Pyłek wykorzystywany do produkcji szczepionek podjęzykowych zbierany jest z roślin wysiewanych na specjalnie przygotowywanych w tym celu polach, położonych w wyselekcjonowanych, czystych ekologicznie miejscach o zrównoważonym klimacie. Z pyłku uzyskuje się ekstrakt (czystą substancję czynną), z którego powstają krople lub tabletki. Wprowadzenie nowego leku do użytku to skomplikowany i bardzo drogi proces (rzędu kilkuset milionów euro). Wymaga on m.in. przeprowadzenia w kilkunastu krajach niezależnych badań klinicznych, które trwają wiele lat, trzeba bowiem sprawdzić długoterminowy efekt stosowania leku.

Kiedy i jak rozpocząć leczenie?

W tej chwili obserwujemy niebezpieczne stężenie pyłków brzozy i olchy. Właśnie ten piękny złoty proszek, który sypie się z bazi, u osób uczulonych wywołuje silną reakcję alergiczną. Największe natężenie pyłków traw przypada zwykle na czerwiec, jednak w związku z wcześniejszą wiosną, może ono pojawić się już w maju – ostrzega prof. Krzysztof Buczyłko. Dodaje, że o ile przesunięcie okresu pylenia jest zjawiskiem wielokrotnie obserwowanym. Z roku na rok w Polsce zmienia się natomiast intensywność pylenia. Ocieplenie klimatu powoduje, że rośliny kwitną coraz bujniej, mogą więc także wywoływać coraz silniejszą reakcję alergiczną. 
Pyłki traw są alergenem sezonowym. W największym stężeniu, które wywołuje też najsilniejszą reakcję immunologiczną, występują one w okresie pylenia tych roślin, czyli od maja do połowy lipca. Aby odczulanie było skuteczne, powinno rozpocząć się przed sezonem pylenia (najlepiej kilka miesięcy wcześniej). 
Odczulanie polega na zwiększeniu u chorego tolerancji na alergeny wywołujące objawy, poprzez podawanie tych właśnie alergenów w coraz większych dawkach. Dawka jest stopniowo zwiększana, a później regularnie przyjmowana przez okres kuracji. Organizm oswaja się z alergenem i przestaje traktować go jak wroga. Mechanizm alergii zostaje wygaszony, objawy zmniejszają się, a w końcu ustępują całkowicie.
W leczeniu alergii na pyłki traw można korzystać z tradycyjnej szczepionki w zastrzykach lub najnowocześniejszej metody – szczepionki podjęzykowej podawanej w tabletkach. Jest to metoda równie skuteczna, a jednocześnie bezpieczniejsza niż zastrzyki. Jest też wygodniejsza, bo można stosować ją samodzielnie w domu, pozostając w kontakcie z nadzorującym leczenie alergologiem. Nie ma też specjalnych wymagań związanych z jej przechowywaniem, można więc z nią swobodnie podróżować.
W przypadku szczepionki w zastrzykach za najskuteczniejsze uważa się leczenie całoroczne, szczepionką podjęzykową możemy leczyć się okołoseozonowo, czyli: rozpocząć leczenie przed sezonem pylenia traw i kontynuować przez okres trwania tego sezonu, a po przerwie zacząć następny jej etap wraz z kolejną wiosną. 
Żeby leczenie było skuteczne, czyli przyniosło trwały efekt, immunoterapia musi być stosowana przez co najmniej trzy lata (trzy sezony), ale znaczną poprawę odczuwa się już po pierwszym sezonie leczenia.

Pełna informacja TUTAJ

Parlament Europejski zajmie się problematyką leczenia alergii

Alergia to bardzo poważny problem! Jej przewlekła forma dotyka dziś 150 mln mieszkańców Europy (w tym ok 15 mln Polaków), a największą przeszkodą w jej leczeniu jest nieświadomość: pacjentów, lekarzy i rządów państw. Zainspirowana przez lekarzy i pacjentów grupa europosłów przygotowała deklarację, która ma zwrócić uwagę parlamentu UE na konieczność poprawy życia osób cierpiących na tę chorobę. Inicjatywę wspierają organizacje lekarskie i pacjenckie – także Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę Alergię i POCHP.

więcej

Przesłana niedawno do europarlamentu deklaracja „w sprawie uznania obciążenia, jakim są choroby alergiczne” jest inicjatywą 11 europosłów. Podpisany przez nich dokument przedstawia ogromną skalę problemu: „150 mln obywateli UE cierpi na przewlekłe alergie, przy czym połowa przypadków nie została zdiagnozowana z powodu nieświadomości i braku lekarzy specjalistów”; „ponad 100 mln Europejczyków choruje na alergiczny nieżyt nosa, a 70 mln na astmę”; „ponad 17 mln Europejczyków choruje na alergie pokarmowe lub ciężkie alergie wiążące się z ryzykiem zagrażających życiu ostrych ataków lub wstrząsu anafilaktycznego”. Posłowie wzywają więc Komisję Europejską, by zachęcała państwa UE do promowania programów służących rozpoznawaniu i leczeniu chorób alergicznych.

By deklaracja trafiła do Komisji Europejskiej musi podpisać się pod nią jak największa grupa europosłów, dlatego do jej promocji włączyły się wiodące europejskie organizacje pacjenckie i lekarskie: EAACI (European Academy of Allergy and Clinical Immunology Organisation) oraz EFA (European Federation of Allergy). Polskojęzyczną wersję dokumentu do naszych europosłów prześle na początku grudnia Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

– Do 24 stycznia będziemy promować deklarację i zbierać pod nią podpisy europarlamentarzystów. Prześlemy ją wraz ze świątecznymi życzeniami bo chcemy trafić do umysłów, ale też do serc europosłów. Rozumiemy, że ci z nich którzy nie są lekarzami i nie mają alergików wśród bliskiej rodziny, czy przyjaciół, mogą nie zdawać sobie sprawy ze skali problemu – mówi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, lekarz alergolog.
Deklaracje można wypełnić w na stronie www.astma-alergia-pochp.pl.
Dodaje, że kaszlący i kichający przysłowiowy "Kowalski spod Łodzi", którego reprezentuje Federacja jest też wyborcą i chce, by instytucje rządowe zrobiły coś dla poprawy warunków jego życia. Zdaniem specjalistów alergia wciąż nie jest traktowana na równi z innymi chorobami.

– Chcemy, by europosłowie, a potem rządy państw europejskich przyswoili sobie informacje takie jak ta, że na choroby alergiczne cierpi dziś prawie połowa mieszkańców naszego kontynentu i zastanowili się jak poprawić jakość życia tych ludzi – wyjaśnia dr Piotr Dąbrowiecki.
Dodaje, że skala problemu jest zbadana i od wielu lat znana także w Polsce, za sprawą badań ECAP (Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce) przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Bolesława Samolińskiego. Wiemy już, że alergia dotyka 40 proc. polskiego społeczeństwa, że 30 proc. to pacjenci objawowi, że 25 proc. Polaków choruje na alergiczny nieżyt nosa, 10 proc. ma astmę oskrzelową, a liczba alergików w Polsce podwaja się średnio co 10 lat.

– Niestety brakuje wciąż działań w zakresie prewencji ze strony osób odpowiedzialnych za zdrowie zasiadających w rządzie – podkreśla dr Piotr Dąbrowiecki.
Ogromnym problemem jest niedodiagnozowanie, zdecydowanie za mało pacjentów jest też poddawanych odczulaniu. Przeprowadzona kilka lat temu ankieta wykazała, że prawie połowa polskich alergologów nie stosuje odczulania.

– To ogromny paradoks, bo przecież immunoterapia jest podstawową i jedyną znaną dziś metodą, która bezpiecznie i skutecznie leczy przyczynę, a nie tylko objawy choroby alergicznej – mówi dr Dąbrowiecki.
Obecnie, najpopularniejszą w Polsce metodą odczulania jest immunoterapia podskórna w postaci zastrzyków. Iniekcje podawane są w gabinecie alergologa, w początkowej fazie co tydzień, a później regularnie co miesiąc przez okres 3-5 lat. Szerokie stosowanie tej metody ogranicza również wysokość kontraktów przyznawanych przez NFZ gabinetom alergologicznym. Szansą na objęcie immunoterapią znacznie większej grupy pacjentów wymagających tego leczenia daje nowoczesna i nieinwazyjna metoda, jaką jest immunoterapia drogą podjęzykową. Szczepionka w postaci kropli lub tabletek jest przyjmowana przez pacjenta w domu. Pacjent nadal jest pod opieką i nadzorem alergologa, ale sposób leczenia nie wymaga od niego częstych wizyt i nie ogranicza codziennych aktywności.

– Alergeny, które są obecnie dostępne w postaci szczepionek podjęzykowych zostały przebadane bardzo dokładnie zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Udowodniono, że immunoterapia podjęzykowa jest bardzo bezpieczna i skuteczna, szczególnie w przypadku leczenia pacjentów uczulonych na pyłki roślin. Jest to metoda dla wszystkich alergików, świetnie sprawdza się u dzieci i osób aktywnych, które nie mogą pozwolić sobie na ograniczenia związane z odczulaniem w zastrzykach – mówi prof. Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi.
Prof. Krzysztof Buczyłko, kierownik Centrum Alergologii w Łodzi, jeden z najbardziej doświadczonych alergologów w Polsce dodaje, że dzięki temu, że alergicy odczulani podjęzykowo rzadziej muszą odwiedzać lekarza, alergolodzy mogą objąć fachową opieką większą grupę chorych.

– A pacjenci mają wybór, mogą sami zdecydować, jaka metoda odczulania jest dla nich najbardziej odpowiednia. To bardzo ważne, bo daje szansę na zwiększenie zainteresowania immunoterapią w Polsce – mówi prof. Buczyłko. Niestety, ta przyjazna wszystkim pacjentom, a w szczególności dzieciom, metoda odczulania nie jest obecnie refundowana przez NFZ, co zapewne ma wpływ na możliwość szerokiego jej stosowania. Tymczasem alergolodzy zgodnie podkreślają, że immunoterapia alergenowa to jedyna metoda, która jest skuteczna i spełnia dwa najważniejsze warunki: leczy przyczynę choroby alergicznej i zapobiega dalszemu rozwojowi alergii.

Alergia jest chorobą cywilizacyjną. Badania naukowe udowadniają, że alergeny mają większy potencjał uczulający w połączeniu z czynnikami zanieczyszczającymi powietrze, jak spaliny, czy smog. Dlatego w miastach mieszka dziś dwukrotnie więcej alergików niż poza nimi. Podstawowe środki walki z alergią, o których zwiększenie apelują organizacje pacjenckie i lekarskie, to większa dostępność do specjalistów, leków i rehabilitacji. Równie ważne są także działania długofalowe, takie jak inwestycje w środowisko naturalne oraz zwiększanie wśród pacjentów i lekarzy świadomości ważności problemu, jakim są choroby alergiczne.

***
Oświadczenie pisemne, złożone zgodnie z art. 123 Regulaminu PE, w sprawie uznania obciążenia, jakim są choroby alergiczne

http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-%2F%2FEP%2F%2FNONSGML%2BWDECL%2BP7-DCL-2013-0022%2B0%2BDOC%2BPDF%2BV0%2F%2FEN
(Wersja polska deklaracji - w załączniku)
Podpisy składane przez europarlamentarzystów można sprawdzać na stronie: http://manifesto.efanet.org/see-who-has-signed/

Czas zrobić testy alergiczne!

Jesienią i zimą alergicy uczuleni na pyłki roślin mogą wreszcie oddychać pełną piersią. Nie powinni jednak zapominać, że za kilka miesięcy uporczywe objawy, takie jak katar, kichanie, zaczerwienione i swędzące oczy czy kaszel i problemy z oddychaniem mogą powrócić. Dlatego alergolodzy radzą: właśnie teraz jest czas by zdiagnozować alergię i rozpocząć leczenie!

więcej

Cierpieliście wiosną i latem, kiedy w powietrzu unosiło się najwięcej uczulających pyłków? Teraz możecie o tym zapomnieć i wreszcie cieszyć się spacerami na powietrzu, bez kataru, kaszlu, swędzących oczu i konieczności korzystania z leków przeciwhistaminowych. Niestety, mamy dla was złą wiadomość: po zimie, znów przyjdzie wiosna, a wraz z nią… ponownie, nierzadko nawet jeszcze silniejsze niż w poprzednim sezonie, objawy alergii. W dodatku czasu wcale nie jest tak dużo - pierwsze drzewa, zależnie od aury, mogą kwitnąć już w połowie stycznia. Jednak jest też dobra wiadomość. Zamiast unikać myślenia o przyszłym problemie, można już teraz stawić mu czoła.
Alergolodzy radzą uczulonym sezonowo - na pyłki traw, drzew, chwastów - by właśnie jesienią lub zimą zaczęli przygotowania do walki z chorobą. Zdaniem specjalistów, to najlepszy czas, by dokładnie się zbadać i zaplanować skuteczne leczenie, czyli odczulanie.

Skuteczne leczenie zacznij pomiędzy sezonami pylenia

Alergolodzy podkreślają, że w przypadku alergii sezonowej immunoterapię czyli odczulanie można rozpocząć jedynie pomiędzy okresami pylenia. Nie warto czekać na powrót wiosny, bo wtedy będzie już za późno - immunoterapię trzeba będzie odłożyć na kolejny rok. Co można zrobić już teraz? Z pewnością udać się do alergologa i opowiedzieć mu, jakie objawy mieliśmy wiosną lub latem. Pierwszym niepokojącym sygnałem choroby alergicznej są ewidentne objawy po kontakcie z alergenem, np. z pyłkami traw, drzew, chwastów itp. Najczęstszymi objawami są: cieknący katar, kichanie i zatkany nos, łzawiące, zaczerwienione i swędzące oczy, kaszel i problemy z oddychaniem występujące w okresie pylenia uczulającego nas gatunku rośliny. Jednak żeby mieć pewność, że to alergia, należy wykonać kilka testów.

Zrób testy skórne lub / i testy z krwi

Jedną z metod diagnostycznych w przypadku alergii są punktowe testy skórne. Na skórę badanej osoby lekarz nakłada roztwór zawierający alergen. Następnie nakłuwa skórę, by alergen związał się z przeciwciałami klasy IgE (immunoglobuliny E), które opłaszczają komórki tuczne. Następstwem tej reakcji jest tzw. degranulacja komórek tucznych (komórki te wyrzucają na zewnątrz pęcherzyki wypełnione histaminą) i powstanie bąbla. Tak dzieje się w przypadku dodatniej reakcji na alergen – oznacza to, że nasz organizm wyprodukował przeciwciała swoiste dla danego alergenu. Ta metoda sprawdza się najlepiej przy badaniu alergii na alergeny powietrznopochodne np. pyłki, roztocze, pleśnie.
Testy skórne wykazują zatem obecność swoistych przeciwciał IgE w skórze. Jednak o alergii możemy mówić dopiero w momencie, gdy pacjent, który ma dodatnie testy, ma również objawy alergii, które pojawiają po kontakcie z alergenem. Jeśli test wykazał, że chory ma przeciwciała, ale nie ma on objawów uczulenia – nie musi się leczyć.
Innym badaniem jest ocena swoistych immunoglobulin IgE w surowicy krwi. Badanie to polega na określeniu wysokości stężenia w krwi pacjenta IgE – przeciwciał, które są specyficzne dla danego alergenu.
Kiedy mamy już wyniki badań i wiemy, na jakie alergeny reaguje nasz organizm, czyli na co jesteśmy uczuleni, możemy podjąć decyzję o immunoterapii i spokojnie rozważyć dostępne opcje tej metody leczenia.

Wybierz metodę leczenia

Mówiąc o skutecznym leczeniu alergii, mamy na myśli immunoterapię alergenową, czyli jedyną znaną obecnie metodę, która działa na przyczynę, a nie tylko na jej objawy. Leczenie doraźne, objawowe – za pomocą preparatów przeciwalergicznych - daje tylko krótkotrwałą poprawę i jest stosowane w okresach największego natężenia objawów alergii. Kuracja immunologiczna jest co prawda długotrwała, bo szczepionkę trzeba przyjmować od 3 do 5 lat, jednak warto, bo jej pozytywne efekty odczuwać będziemy przez wiele kolejnych lat. Odczulanie wyraźnie zmniejsza, a nawet likwiduje objawy alergii, znacznie ogranicza przyjmowanie leków przeciwalergicznych, zapobiega rozwojowi astmy i zmniejsza ryzyko kolejnych uczuleń. Prowadzi do wyraźnej i trwałej poprawy jakości życia.
Immunoterapia jest dostępna dla pacjentów dorosłych i dzieci, które ukończyły 5. rok życia.
Decyzja, czy odczulanie jest właściwą dla nas metodą leczenia, podejmuje alergolog. Ale o wyborze metody, jaką chcemy się odczulać możemy zdecydować sami. Alergolog powinien przedstawić nam dostępne na rynku szczepionki i wspólnie z nami wybrać jedną z nich. Starszą metodą są szczepionki podawane w postaci zastrzyków, nowszą, równie skuteczną i bardziej bezpieczną, są szczepionki podjęzykowe w formie kropel podawanych pod język. Odczulanie podjęzykowe to przyjazna pacjentowi forma immunoterapii, popularna w wielu krajach Europy. Jej najnowocześniejsza wersja to szczepionka w formie podjęzykowych tabletek, przeznaczona dla pacjentów uczulonych na alergeny pyłku traw.
Szczepionka podskórna wymaga regularnych, comiesięcznych wizyt u alergologa, wiąże się też z większym niż metoda podjęzykowa ryzykiem reakcji anafilaktycznej (dlatego po każdym zastrzyku musimy pozostać ok 30-40 min. w gabinecie i być pod kontrolą lekarza). Szczepionka podjęzykowa przyjmowana jest przez pacjenta samodzielnie w domu, wymaga systematyczności (krople lub tabletki przyjmujemy codziennie). Ważnym kryterium branym pod uwagę przy wyborze metody odczulania dla dzieci jest stres, jaki z pewnością wiąże się z podawanymi co miesiąc zastrzykami. W przypadku metody podjęzykowej aplikacja leku jest bezbolesna, prosta i nieinwazyjna.
Pacjenci często też kierują się kryterium kosztów – szczepionka podjęzykowa nie jest w Polsce refundowana, szczepionki podskórne są. Trzeba jednak pamiętać, że do ceny szczepionki podskórnej (ta waha się od 3,20 do ok. 300zł) trzeba dodać koszty dojazdu na podanie zastrzyku, czasem z odległej miejscowości, oraz poświęconego na dojazd i wizytę czasu, a bywa, że jest to konieczność wzięcia dnia wolnego w pracy lub szkole. Często okazuje się, że koszty prowadzenia kuracji w obu przypadkach są bardzo podobne.
– Z moich doświadczeń wiem, że rodzice szybko zaczynają też doceniać metodę podjęzykową, widzą pozytywne efekty odczulania już nawet w pierwszym roku leczenia, dostrzegają fakt, że immunoterapia metodą podjęzykową nie ogranicza ich codziennych aktywności – mówi dr med. Anna Zawadzka-Krajewska, alergolog i pediatra z Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego WUM.

A co z alergią całoroczną?

W przypadku osób ciepiących na alergie, których przyczyna występuje przez cały rok (roztocze, grzyby pleśniowe, alergeny zwierząt), ważne jest, by nie rozpoczynać leczenia w okresach największego nasilenia występowania danego alergenu. Odczulanie jest niezwykle skuteczne. Przykładowo w przypadku uczulenia na roztocze kurzu domowego sprawdza się u 70-80 proc. pacjentów.

Konsultacja medyczna artykułu - dr med. Anna Zawadzka-Krajewska, alergolog i pediatra z Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego WUM.

***
Informacje dodatkowe

Odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa jest obecnie najskuteczniejszą metodą walki z alergią. To jedyny przyczynowy sposób leczenia alergii dostępny we współczesnej medycynie.

Odczulanie metodą podjęzykową jest nowoczesną metodą immunoterapii, której skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone klinicznie. Stosowane jest u dorosłych i dzieci od 5-go roku życia.
Alergen w postaci kropli lub tabletek podaje się na błonę śluzową pod językiem. Tego typu odczulanie pacjent może prowadzić w domu, poza gabinetem lekarskim. Dawkę kropli lub tabletkę nanosi się na błonę śluzową pod językiem. Szczepionkę należy przetrzymać w tym miejscu przez 2 minuty i następnie połknąć.

Krople nanosi się pod język przy użyciu specjalnego dozownika, który umożliwia łatwe i precyzyjne odmierzenie dawki szczepionki. Szczepionkę należy przechowywać w lodówce w temperaturze 2-8°C.

Tabletki to dziś najnowcześniejsza forma odczulania, dostępna obecnie do immunoterapii alergii na pyłek traw. Wkłada się je bezpośrednio pod język. Ponieważ nie trzeba ich przechowywać w lodówce, są idealnym rozwiązaniem dla osób, które często podróżują.

Immunoterapia podjęzykowa składa się z dwóch etapów
1. Leczenia wstępnego, czyli przyjmowania codziennie coraz większych dawek alergenu aż do osiągnięcia dawki maksymalnej, odpowiedniej dla danego pacjenta. Ten etap trwa kilka dni: zwykle 9 -11 dla kropli i 3 dla tabletek. Pierwsza dawka kropli lub pierwsza tabletka powinna być przyjęta w gabinecie alergologa.
2. Leczenia podtrzymującego, czyli regularnego przyjmowania, zwykle codziennie, ustalonej dawki maksymalnej.
W przypadku alergenów całorocznych (np.roztocze) leczenie musi być kontynuowane przez cały rok. W przypadku alergii sezonowej (na pyłek traw, drzew, chwastów) odczulanie podjęzykowe, może być prowadzone okołosezonowo, czyli przed i w trakcie sezonu pylenia, kilka miesięcy w roku. Aby odczulanie było skuteczne musi trwać minimum 3 lata (odczulanie całoroczne np.na roztocze) lub 3 kolejne sezony (odczulanie okołosezonowe np. na pyłek traw).

Dla kogo szczepionka podjęzykowa?

www.biomedical.pl/

Choć leczenie alergii za pomocą szczepionki podjęzykowej jest już stosowane od lat, wielu pacjentów w Polsce wciąż jeszcze traktuje tę metodę jako nową, czyli rodzącą wiele pytań. Jedno z najczęściej zadawanych brzmi: "kto może korzystać z odczulania podjęzykowego?"

więcej

Choć o wyborze metody odczulania (inaczej immunoterapii swoistej) decyduje alergolog, to wiedze i świadomość pacjenta też nie jest tu bez znaczenia. Najprostsza odpowiedź na pytanie „kto może leczyć się za pomocą szczepionki podjęzykowej” brzmi: każdy pacjent w wieku powyżej pięciu lat, ze zdiagnozowaną alergią, którą można skutecznie leczyć immunoterapią. Pamiętajmy jednak, że jest kilka warunków, w których metoda podjęzykowa sprawdza się najlepiej.

Przede wszystkim pozwala ona uniknąć wielu niedogodności, które wiążą się z metodą podskórną. Przyjmowanie zastrzyków wymaga np. regularnych wizyt u alergologa, jest też bolesne, co często stanowi przeszkodę psychologiczną – szczególnie w przypadku dzieci.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Dr Teresa Małaczyńska o alergii na roztocze kurzu domowego

O zapobieganiu alergii na roztocze kurzu domowego i nowoczesnym jej leczeniu - odczulaniu podjęzykowym, rozmawiamy z dr med. Teresą Małaczyńską, ordynator oddziału Alergologii i Chorób Płuc gdańskiego Szpitala Dziecięcego "Polanki"

więcej

Red.: Mówi się, że jesień jest okresem, kiedy najczęściej ujawnia się alergia na roztocze kurzu domowego. A w przypadku osób ze stwierdzoną alergią, może się ona znacznie nasilić. Dlaczego?

Dr med. Teresa Małaczyńska: Spowodowane jest to nagłą zmianą warunków w środowisku życia roztoczy, czyli w naszych mieszkaniach. Roztocze najchętniej żyją i rozmnażają się w pomieszczeniach, w niektórych jest ciepło (powyżej 20 stopni C) i wilgotno (powyżej 60%). Jesień a konkretnie związany z nią początek sezonu grzewczego sprawia, że temperatura wzrasta, a wilgotność spada i wiele roztoczy ginie. Głównym źródłem alergenów, czyli przyczyną uczuleń są produkty rozpadu roztoczy i ich odchody. Ciepło, brak naturalnego wietrzenia - mamy dziś bardzo szczelne okna – powoduje, że stężenie alergenów w powietrzu rośnie.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Stop alergii na roztocze kurzu domowego!

Alergia na roztocze kurzu domowego to problem, który może dotyczyć wszystkich:

Zarówno dorosłych...

...jak i dzieci...

Alergia na roztocze to problem, który dotyka dziś ok. 6.000.000 Polaków, bardzo często dotyczy też dzieci...

Zgodnie z aktualnymi badaniami (ECAP prof. Bolesław Samoliński 2008) dodatnie testy alergiczne ma 40% społeczeństwa polskiego. 30% (12 mln) to objawowi alergicy, u których alergia wyraża się nieżytem nosa, astmą lub zmianami skórnymi. Aż 50% (6 mln) to osoby uczulone na roztocze kurzu domowego. Roztocze są więc statystycznie w populacji polskiej równie często uczulającym alergenem jak trawy.

Niewidoczne dla oka roztocze są obecne głównie w kurzu domowym, szczególnie cenią sobie naszą pościel (materace, poduszki), ale również dywany, zasłony, tapicerowane meble czy pluszowe zabawki. Żywią się złuszczonym naskórkiem ludzkim i zwierzęcym, a ich odchody są głównym źródłem alergenów będących przyczyną uczulenia. Większość objawów alergii na roztocze występuje przez cały rok i dotyczy układu oddechowego. Do najczęstszych należą: kichanie, katar i zatkany nos, kaszel i problemy z oddychaniem, ale także piekące oczy i czerwone, łuszczące się zmiany na skórze. Objawy te szczególnie nasilają się jesienią, kiedy w naszych domach rozpoczyna się okres grzewczy. Nagła zmiana warunków w mieszkaniach - ciepło, brak naturalnego wietrzenia z powodu szczelnych, często zamkniętych okien powoduje, że w powietrzu pojawia się znacznie więcej alergenów niż latem.

Alergia na roztocze może powodować występowanie alergicznego nieżytu nosa czy atopowego zapalenia skóry. Nieleczona, może być przyczyną rozwoju bardzo poważnego schorzenia, jakim jest astma oskrzelowa.

Dlatego serwis odczulanie.info właśnie teraz rozpoczyna kampanię informacyjną „Stop alergii na roztocze!”, która ma na celu uświadomienie Polakom skali problemu oraz możliwości walki z nim.

Patronami kampanii są:

Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę i POChP

oraz portal

PoradnikZdrowie.pl

Jak zatrzymać alergię na roztocze? Czytaj artykuł

Jak zatrzymać alergię na roztocze?

Choć są widoczne dopiero pod mikroskopem, mogą być dla nas bardzo uciążliwe. Są najczęstszą przyczyną powstawania alergii w Polsce. Problem ten dotyka dziś ok. 6 mln Polaków, w tym bardzo często dzieci, a nasila się szczególnie jesienią, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Mowa o mikroskopijnych pajęczakach – roztoczach, których naturalnym środowiskiem życia jest kurz domowy. Według najnowszych badań (ECAP prof. Bolesława Samolińskiego), aż połowa z 12 mln Polaków, którzy mają zdiagnozowaną i objawową alergię, to osoby uczulone właśnie na roztocze! I choć całkowite pozbycie się ich z domu jest praktycznie niemożliwe, to możemy ograniczać ich ilość oraz coraz skuteczniej walczyć z wywołaną przez nie alergią. W dalszej części artykułu opowiemy o tym jak ograniczyć ilość roztoczy w domu, jak zabezpieczać się przed nimi i jak skutecznie się odczulać, jeśli już cierpimy na alergię na roztocze. To ogromnie ważne, bo nieleczona alergia na roztocze może być początkiem poważniejszych problemów, takich jak nieżyt nosa, atopowe zapalenie skóry, czy astma.

„Wróg” w pościeli

Większość objawów alergii na roztocze występuje przez cały rok i dotyczy układu oddechowego. Do najczęstszych należą: kichanie, katar i zatkany nos, kaszel i problemy z oddychaniem, ale także piekące oczy i czerwone, łuszczące się zmiany na skórze. Jednak szczególnie intensywnie występują na początku sezonu grzewczego. Dlaczego? Nagła zmiana warunków w mieszkaniach - ciepło, brak naturalnego wietrzenia z powodu szczelnych, często zamkniętych okien powoduje, że w powietrzu pojawia się znacznie więcej alergenów niż latem. Roztocze najchętniej żyją i rozmnażają się w pomieszczeniach, w których jest ciepło (18-21 stopni C) i wilgotno (70-80%), żywią się złuszczonym naskórkiem ludzkim i zwierzęcym, a ich odchody są głównym źródłem alergenów będących przyczyną uczulenia. Niewidoczne dla oka roztocze, obecne głównie w kurzu domowym, szczególnie cenią sobie naszą pościel (materace, poduszki), ale również dywany, zasłony, tapicerowane meble czy pluszowe zabawki. Dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, alergolog WIM w Warszawie, zwraca uwagę, że właśnie dlatego problem ten dotyka często dzieci. Roztocze kurzu domowego

– Rodzice nie do końca rozumieją, co łóżko na wspólnego z kurzem i choć pieczołowicie sprzątają podłogi, wyrzucają dywany, usuwają ciężkie zasłony, problem nie znika. Nadal dziecko kładąc się do łóżka kicha, budzi się z powodu kaszlu i zatkanego nosa. Niedrożny nos w nocy powoduje, że powietrze pełne odchodów roztoczy wnika do oskrzeli, drażniąc je i wywołując objawy zapalenia: obrzęk błony śluzowej, nadmiar wydzieliny a czasami skurcz oskrzeli, co skutkuje właśnie kaszlem i uczuciem duszności – wyjaśnia dr Dąbrowiecki.

Dzieci najbardziej narażone

Z wiedzy specjalistów wynika, że najbardziej narażone na alergię wywołaną przez roztocze są dzieci, z tej prostej przyczyny, że dłużej niż dorośli przebywają w domu – szczególnie jesienią i zimą. Małe dzieci częściej przebywają w łóżku, są więc dłużej wystawione na kontakt z tym alergenem. Do niedawna uważano, że bardziej podatna na występowanie roztoczy jest pościel z pierza, naukowcy odkryli jednak, że roztocze o wiele szybciej namnażają się w pościeli syntetycznej.

- Mimo wszystko zalecamy jednak pościel syntetyczną, z tego prostego względu, że jest tańsza, łatwiej więc ją wyrzucić i wymienić na nową – mówi dr med. Teresa Małaczyńska, ordynator oddziału Alergologii i Chorób Płuc gdańskiego Szpitala Dziecięcego „Polanki”. Aby ograniczyć rozmnażanie roztoczy każdą pościel trzeba prać w wysokiej temperaturze i regularnie wietrzyć.

Swoisty paradoks związany jest ze stosowaniem preparatów na roztocze. Owszem, skutecznie zabijają one tego pajęczaka, trzeba jednak pamiętać, że przez kilka dni po ich zastosowaniu osoba uczulona nie powinna przebywać w „zdezynfekowanym” pomieszczeniu. Po zastosowaniu preparatu alergeny unoszą się w powietrzu w dużym stężeniu i mogą nasilić reakcję alergiczną.

Nie tylko profilaktyka

I wreszcie najważniejsze – choć ograniczanie warunków sprzyjających rozwojowi roztoczy jest niezwykle istotne, może się okazać, że to ciągle za mało, by pozbyć się objawów alergii. Co więcej, nieleczona alergia może wpływać na rozwój uczuleń na inne alergeny. Uczulenie na roztocze powoduje, że w organizmie przez cały rok utrzymuje się stan zapalny. Oznacza to, że nasza śluzówka ma większą „przepuszczalność”, stanowi mniej skuteczną barierę – także przeciwko innym alergenom. O wiele łatwiej może więc – nawet przy minimalnym katarze wirusowym – dojść do eksplozji uczulenia na kolejny alergen.

Dlatego specjaliści zalecają odczulanie. Alergolodzy zalecają je osobom, które mają ewidentne objawy alergii, potwierdzonej badaniami alergologicznymi (testy skórne i/lub testy na obecność przeciwciał w surowicy krwi). W największym skrócie - odczulanie polega na doprowadzeniu do wygaszenia reakcji na alergen. Odczulony pacjent toleruje o wiele większe stężenie alergenu, może więc normalnie funkcjonować.

Immunoterapia alergenowa, która jest dostępna dla chorych po ukończeniu 5. roku życia zmniejsza ilość objawów u chorych uczulonych na roztocze, ale jest też rodzajem profilaktyki. Po zakończeniu 3-5 letniego okresu odczulania pamięć immunologiczna pozostaje o wiele dłużej. Często 5-10 lat chorzy nie mają objawów choroby, a zdarzają się remisje objawów sięgające jeszcze dłużej.

– „W przypadku odczulania na roztocze kurzu domowego skuteczność sięga do 70-80 % co powoduje, że jako lekarze alergolodzy chętnie stosujemy tę metodę w leczeniu alergii. Tym bardziej, że nie leczenie alergii na roztocze powoduje rozwój choroby alergicznej. Katar i blokada nosa, nie leczone, mogą prowadzić do rozwoju astmy oskrzelowej i znacznie utrudnić normalne życie – mówi dr Dąbrowiecki. Dodaje, że immunoterapia alergenowa jako metoda leczenia i profilaktyki jest polecana przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne a towarzystwa pacjenckie aktywnie wspierają PTA w promocji tej metody terapii jako bardzo skutecznej i bezpiecznej w rękach doświadczonego alergologa.

Odczulanie jak cukierek

Rozwój współczesnej technologii powoduje, że odczulanie staje się coraz wygodniejsze. Marzenie alergików i alergologów o tabletce, dzięki której odczulanie stanie się proste, jak zjedzenie codziennie rano cukierka, jest coraz bliższe spełnienia. Także w Polsce coraz większą popularność zyskują dziś szczepionki w formie kropli podawanych podjęzykowo . Mogą być stosowane w leczeniu alergii na pyłki traw, drzew i chwastów, a także roztoczy kurzu domowego. W przeciwieństwie do dotychczas częściej stosowanych szczepionek odczulających w zastrzykach, są bezbolesne i nie wymagają tak częstych jak szczepionki iniekcyjne wizyt u lekarza. Pacjent stosuje je samodzielnie w domu, może także zabierać je ze sobą w podróż, dlatego cieszy się coraz większym zainteresowaniem chorych na alergię.

Istnieje już także pierwsza tabletka odczulająca – stosowana w przypadku uczulenia na pyłek traw. Polscy alergolodzy mają nadzieję, że większa dostępność i łatwość stosowania szczepionek odczulających spowoduje, że Polacy zaczną chętniej z nich korzystać. Obecnie – niestety – ogromna większość bagatelizuje problem alergii, uważając, że nie jest ona poważną chorobą. Z danych przekazanych serwisowi www.odczulanie.info wynika, że immunoterapię stosuje dziś zaledwie ok 30% spośród ok 6 mln Polaków, którzy cierpią na alergię.

PORADNIK

Co sprzyja rozwojowi alergii na roztocza?

  • Ciepło (temperatura powyżej 20 stopni C) i wilgoć (ok 60-80%).

  • Resztki naskórka w łóżku (w materacu i pościeli) stanowią idealną pożywkę dla roztoczy.

  • Początek sezonu grzewczego – zmiana temperatury w mieszkaniu powoduje wysuszenie i rozpad roztoczy, zwiększając okresowo ilość alergenu w powietrzu.

  • Preparaty roztoczobójcze – choć powodują rozpad roztoczy, to jednocześnie, zwiększają ilość alergenu w powietrzu. Trzeba więc zadbać, by osoba uczulona nie przebywała w mieszkaniu przez kilka dni po ich zastosowaniu.

Jak zapobiegać rozwojowi alergii na roztocze?

  • Regularnie pierz, zmieniaj, wietrz pościel(a także całe mieszkanie) – najlepiej zmieniać poszewki co 7-10 dni i wsady (poduszki i kołdry) co 3-4 miesiące. Prać w temperaturze min. 60°C.

  • Odkurzaj materac - najlepiej przy okazji każdej zmiany pościeli, w ten sposób pozbędziesz się z niego resztek naskórka.

  • Nie wpuszczaj zwierząt domowych do sypialni – sierść i naskórek zwierząt to także pożywienie dla roztoczy.

  • Nie kładź się spać z mokrą głową - wilgoć to jeden z elementów środowiska naturalnego roztoczy. Woda w poduszce, podobnie jak pot, zwiększa ryzyko ich rozmnażania się.

  • Odczulaj się - leczenie przyczyny, a nie tylko objawów alergii poprzez zastosowanie nowoczesnych szczepionek - np. w formie kropel lub tabletek podawanych podjęzykowo, trwale zwiększa tolerancję na alergen.

Alergie a jakość życia

Czy wiesz, że nieleczona alergia może nie tylko rozwinąć się w groźne dla życia choroby układu oddechowego, takie jak astma, a sam jej przebieg ma bardzo znaczący wpływ na jakość naszego życia?

ZAPACHY:

Osoba cierpiąca na alergię nie tylko odczuwa przykre symptomy, takie jak cieknący katar, czy świąd skóry, ale też np. nie czuje zapachów - zarówno przyjemnych, jak i nieprzyjemnych. Może więc być pozbawiona przyjemności związanych z przebywaniem w pachnącym otoczeniu przyrody, albo – druga skrajność - stać się uciążliwa dla otoczenia, gdyż nie czuje nieprzyjemnych zapachów, które sama wydziela.

SEKS:

Udowodniono, że wielu alergików z alergicznym nieżytem nosa odczuwa obniżenie popędu seksualnego. Związane jest to z mniejszą wrażliwością – przytępieniem zmysłów, a także utrzymującym się w organizmie stanem zapalnym, który osłabia organizm.

MIT O ODCZULANIU:

Alergolodzy w Polsce często spotykają się z obiegowym mitem, dotyczącym wieku, w którym można zacząć odczulanie. Wielu Polaków sądzi, że odczulanie dotyczy jedynie dzieci i ludzi młodych. Prawda jest taka, że odczulanie można zacząć już u dzieci powyżej 5 roku życia, nie ma jednak żadnej górnej granicy wieku. Tym bardziej, że alergik, który nie odczula się w wieku 40 lat, w wieku 60 lat może już cierpieć na astmę. W krajach basenu morza śródziemnego – jak Włochy, Francja, czy Hiszpania, jest to metoda bardzo popularna także wśród dojrzałych pacjentów, podobnie zresztą, jak odczulanie podjęzykowe, które powoduje, że pacjent nie jest uzależniony od regularnych wizyt u lekarza, lecz może leczyć się samodzielnie – w domu. Wygląda jednak na to, że polscy alergicy wolą spędzać czas w poczekalni u lekarza, niż na świeżym powietrzu.



KONSULTACJA MEDYCZNA ARTYKUŁU:

dr med. Teresa Małaczyńska, ordynator oddziału Alergologii i Chorób Płuc gdańskiego Szpitala Dziecięcego „Polanki”

dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, alergolog WIM w Warszawie

Organizatorem kampanii „Stop alergii na roztocze” jest odczulanie.info - serwis internetowy poświęcony tematyce immunoterapii. Akcji patronują: Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP oraz portal PoradnikZdrowie.pl



WYIMKI INFORMACYJNE:

Pobierz folder na temat roztoczy

CZY WIESZ ŻE: Uczulenie na roztocze, to problem, który dotyka ok. 6 milionów Polaków, czyli połowę osób ze zdiagnozowaną objawową alergią.

CZY WIESZ ŻE: Większość objawów alergii na roztocze występuje przez cały rok i dotyczy układu oddechowego. Do najczęstszych należą: kichanie, katar i zatkany nos, kaszel i problemy z oddychaniem, ale także piekące oczy i czerwone, łuszczące się zmiany na skórze.

CZY WIESZ ŻE: Immunoterapia alergenowa czyli odczulanie likwiduje objawy lub zmniejsza ich intensywność u chorych uczulonych na roztocze. Po zakończeniu 3-5 letniego okresu odczulania chorzy nie mają objawów często przez 5-10 lat, a zdarzają się remisje objawów sięgające jeszcze dłużej.

CZY WIESZ ŻE: Skuteczność odczulania w przypadku roztoczy kurzu domowego sięga do 70-80%.

Gazeta.pl o odczulaniu bez zastrzyków

zdrowie.gazeta.pl

Odczulanie bez zastrzyków popularne niemal w całej Europie, wiele krajów, jak Francja, Hiszpania, Włochy, Holandia, czy nasi sąsiedzi: Czechy i Słowacja, preferuje metody podjęzykowe. W Polsce wciąż rzadkość. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie próbuje znaleźć portal Gazeta.pl.

więcej

"Szczepionki w postaci kropli i tabletek to żadna nowość. Mówi się o nich od lat. Zarazem utarło się przekonanie, że są mniej skuteczne od tych podawanych podskórnie. Według specjalistów to uproszczenie. Być może, jak zwykle, chodzi o pieniądze. Immunoterapia podjęzykowa jest droższa, ale zdaniem prof. Krzysztofa Buczyłko tylko pozornie.

Leczenie chorób alergicznych jest obecnie coraz skuteczniejsze, a zarazem bardziej przyjazne pacjentowi. Sprzyja to z jednej strony lekceważeniu problemu, a z drugiej przypominaniu sobie o nim dopiero wtedy, gdy objawy solidnie dokuczą. Wiosna i lato, zwłaszcza dla młodych ludzi, to czas szczególnych wyzwań edukacyjnych: zaliczenia, egzaminy, etc. Trudno być wówczas w formie, gdy męczy kaszel, cieknie z nosa, pieką oczy... Wprawdzie jest wiele pewnych metod doraźnych, jednak nie chronią one przed rozwojem alergii i powrotem problemów za rok.

Nic zatem dziwnego, że właśnie teraz wiele osób zaczyna myśleć na serio o immunoterapii swoistej, czyli popularnym odczulaniu. Polega ono na systematycznym podawaniu w kontrolowanej, bezpiecznej dawce alergenu, co pozwala z czasem (niejednokrotnie dopiero po kilku latach) doprowadzić do sytuacji, że organizm przestaje reagować na wyimaginowanego wroga..."

Cały artykuł dostępny jest TUTAJ

Poradnikzdrowie.pl: 10 faktów na temat alergii

poradnikzdrowie.pl

Sprawdź czego jeszcze nie wiesz o alergiach. Alergie dotykają już prawie połowy Polaków, ale nie wszyscy są świadomi uczulenia. Większość z nas bagatelizuje problem alergii nie poddając się odczulaniu. Poznaj nowe fakty alergiczne i dowiedz się, jak skutecznie zapobiegać alergiom i leczyć alergie.

więcej

"1. Prawie połowa Polaków ma alergie

Na alergie i choroby nimi wywołane cierpi dziś około 15 mln Polaków, czyli prawie co drugi Polak. Do specjalistów trafia tylko jedna trzecia chorych, zwykle ci, którzy mają najsilniejsze i najbardziej uciążliwe objawy.

2. Alergia jest chorobą

Wielu chorych bagatelizuje problem związany z „uczuleniem“, szczególnie kiedy jest ono sezonowe (alergia na pyłki roślin), myśląc: „co roku na wiosnę mam katar, widać tak już musi być".

3. Alergia jest chorobą poważną

Udowodniono, że nieleczona alergia może prowadzić do poważnych chorób układu oddechowego (np. astmy), a te z kolei zwiększają ryzyko wcześniejszego zgonu.

4. Wczesne leczenie alergii zmniejsza ryzyko astmy aż 2,5-krotnie

Oznacza to, że jeśli statystycznie z 5 tys. alergików ok. tysiąca zachoruje na astmę, to jeśli wcześniej zaczniemy ich leczyć, aż 600 z nich może astmy uniknąć. Proporcje te są porównywalne do ryzyka zachorowania na raka w przypadku osób palących i niepalących..."

Cały artykuł dostępny jest TUTAJ

Nie daj się zaskoczyć wiosennej alergii!

Wiosna to okres największego nasilenia pylenia drzew i wywołanego nim: kichania, cieknącego kataru, swędzenia nosa i oczu. Z początkiem wiosny co roku do polskich szpitali trafia tysiące osób z nagłym atakiem alergicznym. – Nie musi tak być, jeśli jeszcze przed atakiem pyłków rozpocznie się odczulanie, czyli leczenie przyczyn alergii – radzą alergolodzy.

więcej

Zima zaskakuje w Polsce kierowców, a wiosna - alergików. W dniu największego natężenia wiosennego pylenia drzew (rok temu pyłki drzew „zaatakowały“ najsilniej 22 marca), do szpitali trafiają tysiące pacjentów z nagłym atakiem wywołanym uczuleniem na nie. Przykładowo - na odział ratunkowy tylko jednej placówki w Warszawie - Wojskowego Instytutu Medycznego (WIM), trafiło w marcu 2012 r. ponad 300 osób z nagłymi objawami alergii, a w całym szpitalu udzielono pomocy ponad 1000 osobom z alergią.

Nie wiemy, że chorujemy

- Wciąż ogromnym problemem jest brak świadomości pacjentów. Wielu uczulonych zwyczajnie nie wie, że ma alergię, bo np. myli jej objawy z infekcją wirusową – mówi dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, alergolog z WIM w Warszawie. – Pacjenci najczęściej nie wiedzą też, że w ogóle mogą się leczyć, a nie tylko łagodzić objawy alergii, większość alergików wciąż przyjmuje leki objawowe, zamiast prowadzić trwałe odczulanie – dodaje dr Dąbrowiecki.

Zdaniem specjalistów na zwiększenie zainteresowania odczulaniem mogą wpłynąć - dostępne już także w Polsce - nowoczesne metody, czyli szczepionki podjęzykowe podawane w kroplach lub tabletkach. Pozwalają one uniknąć zastrzyków, mogą też zmniejszyć kolejki do alergologów, bo można ich używać w domu.

Alergia niebezpieczna dla co drugiego Polaka

W kwietniu zaczyna pylić brzoza, potem przychodzi czas na trawy i bylicę - pyłki tych roślin uczulają bardzo często. Jednak, żeby zrozumieć z jak dużą skalą problemu mamy do czynienia, musimy dodać do tego jeszcze uczulenia na alergeny roztoczy kurzu domowego, sierści zwierząt, pleśni i pokarmu.

– W Polsce na alergię, czy też choroby przez nią wywołane, cierpi w tej chwili ok. 15 mln osób, czyli niemal co drugi Polak – mówi prof. Piotr Kuna, alergolog, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi, ekspert serwisu internetowego dla pacjentów odczulanie.info. Dodaje, że z pomocy lekarza korzysta dziś zaledwie jedna trzecia z nich. Dlaczego? Bo do lekarza przychodzą tylko ci pacjenci, których alergia ma ciężki przebieg, czyli wyraźne objawy. Problem w tym, że tak jak w przypadku wielu innych chorób, alergia o przebiegu łagodnym może rozwinąć się w ciężką, a stąd już blisko do poważnych chorób układu oddechowego, które – jak wynika z badań - mogą prowadzić do przedwczesnych zgonów.

Alergię można już leczyć w domu, bez zastrzyków

Sposobem na znaczne (nawet 2,5 krotne) zmniejszenie ryzyka wystąpienia astmy alergicznej jest odczulanie, inaczej immunoterapia - jedyna skuteczna metoda leczenia choroby alergicznej, działająca na jej przyczynę, a nie tylko chwilowo łagodząca objawy alergii. Jest to szczególnie ważna kwestia u najmłodszy pacjentów.

Odczulanie jest dziś tym łatwiejsze, że w Polsce dostępne są już nowoczesne, bezinwazyjne metody odczulania - szczepionki podjęzykowe podawane w kroplach lub tabletkach.

- Udowodniono, że immunoterapia podjęzykowa jest bardzo skuteczna, szczególnie w przypadku leczenia pacjentów uczulonych na pyłki roślin. Jest to metoda dla wszystkich alergików, znakomicie sprawdza się u dzieci i osób aktywnych, które nie mogą pozwolić sobie na ograniczenia związane z odczulaniem w zastrzykach. Pacjent stosuje szczepionkę samodzielnie w domu, pozostając w kontakcie z alergologiem, który nadzoruje leczenie - mówi prof. Kuna. Dodaje, że w krajach, w których szczepionki podjęzykowe są szeroko stosowane i uzyskały refundację (w Polsce nadal jej nie mają) znacznie zwiększyła się liczba leczonych pacjentów.

Prof. Krzysztof Buczyłko, kierownik Centrum Alergologii w Łodzi, jeden z najbardziej doświadczonych alergologów w Polsce, z powodzeniem stosuje szczepionki podawane w kroplach i tabletkach. Jego zdaniem jest to metoda równie skuteczna co szczepionka w zastrzykach, a zdecydowanie bardziej bezpieczna i przyjazna pacjentowi.

- Co prawda krople i tabletki są droższe niż zastrzyki, ale różnica ta często jest pozorna. Weźmy pod uwagę to, że wielu pacjentów musi przyjeżdżać do specjalisty z odległych miast. Wiąże się to z wydatkami na bilety czy benzynę, często nieobecnością w pracy lub szkole, czasami kosztami wizyty. Jeśli porównać koszty takich comiesięcznych podróży w przypadku odczulania zastrzykami z ceną szczepionki stosowanej w domu, okazuje się, że w skali roku niewiele się one różnią – mówi prof. Krzysztof Buczyłko.

Nowoczesna metoda mało stosowana w Polsce

Specjaliści podkreślają też, że alergicy odczulani podjęzykowo rzadziej muszą odwiedzać lekarza, dzięki temu alergolodzy mogą objąć fachową opieką większą grupę chorych.

Pacjenci mają też wybór, mogą zdecydować, jaka metoda odczulania jest dla nich najbardziej odpowiednia, a to daje szansę na zwiększenie zainteresowania immunoterapią w Polsce.

- Część chorych, szczególnie dzieci, po prostu boi się zastrzyków. Wiele krajów, jak Francja, Hiszpania, Włochy, Holandia, czy nasi sąsiedzi: Czechy i Słowacja, preferują metody podjęzykowe – mówi prof. Piotr Kuna.

Z danych udostępnionych serwisowi odczulanie.info wynika, że w Polsce odczulające szczepionki podjęzykowe stosuje się wciąż w bardzo małych ilościach. Dziś to zaledwie 11% wszystkich szczepionek alergenowych (dla porównania w Czechach i na Słowacji jest to 60 do 80%). Tymczasem szczepionki podjęzykowe, szczególnie w formie tabletek, są obecnie najnowocześniejszą dostępną metodą immunoterapii.

Leczenie w podróży to już nie problem

www.biomedical.pl/

Alergia może przestać być zmorą ludzi którzy wiele podróżują, czy to z powodu pracy, biznesu, czy też stylu życia. W Polsce dostępna jest szczepionka do odczulania w formie podjęzykowej, którą można leczyć się bez comiesięcznych wizyt u alergologa.

więcej

"Do niedawna osoby, które dużo podróżują praktycznie nie miały możliwość leczenia alergii. Szczepionka odczulająca podawana w formie zastrzyku wymaga bowiem regularnych, comiesięcznych wizyt u alergologa. W takim przypadku alergolodzy polecają dostępną już także w Polsce szczepionkę podjęzykową, za pomocą której pacjent może leczyć się samodzielnie, pozostając jedynie w kontakcie ze specjalistą, który nadzoruje leczenie.

- Immunoterapia podjęzykowa jest bardzo skuteczna, szczególnie w przypadku leczenia pacjentów uczulonych na pyłki roślin. Jest to oczywiście metoda dla wszystkich alergików, ale znakomicie sprawdza się właśnie w odczulaniu osób aktywnych, które nie mogą pozwolić sobie na ograniczenia związane z podawaniem zastrzyków oraz dzieci, które najczęściej po prostu boją się igły – mówi prof. Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi.

- Dzięki temu, że alergicy odczulani podjęzykowo rzadziej muszą odwiedzać lekarza, alergolodzy mogą objąć fachową opieką większą grupę chorych – dodaje prof. Krzysztof Buczyłko, kierownik Centrum Alergologii w Łodzi. – A pacjenci mają wybór, mogą sami zdecydować, jaka metoda odczulania jest dla nich najbardziej odpowiednia. To bardzo ważne, bo daje szansę na zwiększenie zainteresowania immunoterapią w Polsce – dodaje prof. Buczyłko..."

Cały artykuł dostępny jest TUTAJ

Nie musisz opuszczać pracy, żeby leczyć alergię

Alergia może przestać być zmorą ludzi biznesu i pracodawców, bo także w Polsce dostępna jest szczepionka do odczulania w formie podjęzykowej, którą można leczyć się w domu lub podróży służbowej. Bez comiesięcznych absencji w pracy na wizytę u alergologa.

więcej

Do obowiązków zawodowych pana Andrzeja z Katowic, który pracuje w polskim oddziale dużej firmy z branży informatycznej, należą regularne wizyty u polskich klientów, a czasem też partnerów biznesowych z innych państw Europy. Dla niego oznacza to, że praktycznie nie ma możliwości leczenia alergii na pyłki traw, na którą cierpi od dwóch lat. Żeby skutecznie wyleczyć tę alergię musiałby zdecydować się na odczulanie, czyli immunoterapię. Problem w tym, że przez kilka lat – bo tyle trwa odczulanie – musiałby regularnie, raz w miesiącu odwiedzać alergologa, który podawałby mu szczepionkę w formie zastrzyku.

- Przy moim trybie życia „na walizkach”, taka forma leczenia praktycznie nie wchodzi w grę, dlatego do tej pory ograniczałem się do leków objawowych, które lekarz przepisywał mi w okresie pylenia traw – mówi pan Andrzej.

Połowa rocznego urlopu - na zastrzyki

Podobny problem ma wielu tych najbardziej aktywnych zawodowo Polaków, którzy nierzadko, żeby wykonać zastrzyk, muszą co miesiąc brać dzień urlopu, czyli na leczenie alergii przeznaczają dwanaście dni urlopu rocznie.

Jak informuje prof. Piotr Kuna, alergolog, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi, w naszym kraju na alergię, czy też choroby przez nią wywołane, cierpi w tej chwili ok. 15 mln osób, czyli niemal co drugi Polak. Ale z pomocy lekarza korzysta zaledwie jedna trzecia z nich. Dlaczego? Większość pacjentów, którzy decydują się przyjść do specjalisty, cierpi na alergię, która ma ciężki przebieg, a więc także bardzo uciążliwe objawy: nieżyt nosa, kaszel, łzawienie, pieczenie, czy swędzenie.

- Problem w tym, że tak jak w przypadku wielu innych chorób, alergia o przebiegu łagodnym może rozwinąć się w ciężką, a stąd już blisko do poważnych chorób układu oddechowego, które, jak wynika z badań, mogą prowadzić do przedwczesnych zgonów – mówi prof. Piotr Kuna.

Odczulanie w domu i w podróży

Dlatego lekarze ostrzegają, żeby nie bagatelizować alergii, tym bardziej, że dostępne są szczepionki podjęzykowej – w formie kropel oraz, również od niedawna, tabletek. Z takiej opcji mogą skorzystać właśnie ci najbardziej aktywni zawodowo Polacy – biznesmeni, przedstawiciele handlowi, czy wykonujący inne zawody, wymagające częstego podróżowania.

- Immunoterapia podjęzykowa jest bardzo skuteczna, szczególnie w przypadku leczenia pacjentów uczulonych na pyłki roślin. Jest to oczywiście metoda dla wszystkich alergików, ale znakomicie sprawdza się właśnie w odczulaniu osób aktywnych, które nie mogą pozwolić sobie na ograniczenia związane z podawaniem zastrzyków oraz dzieci, które najczęściej po prostu boją się igły – mówi prof. Kuna.

Za pomocą szczepionki podjęzykowej pacjent może leczyć się samodzielnie w domu, pozostając jedynie w kontakcie z alergologiem, który nadzoruje leczenie. W krajach, w których szczepionki podjęzykowe są szeroko stosowane i uzyskały refundację (w Polsce nadal jej nie mają) znacznie zwiększyła się liczba pacjentów poddawanych immunoterapii.

Alergolodzy podkreślają, że szczepionka podjęzykowa jest metodą bardzo bezpieczną i wygodną dla pacjenta, a dowodem na to jest fakt, że wiele krajów, jak Francja, Hiszpania, Włochy, Holandia, czy nasi sąsiedzi: Czechy i Słowacja, preferuje już tę metodę leczenia.

- Dzięki temu, że alergicy odczulani podjęzykowo rzadziej muszą odwiedzać lekarza, alergolodzy mogą objąć fachową opieką większą grupę chorych – mówi prof. Krzysztof Buczyłko, kierownik Centrum Alergologii w Łodzi, jeden z najbardziej doświadczonych alergologów w Polsce. – A pacjenci mają wybór, mogą sami zdecydować, jaka metoda odczulania jest dla nich najbardziej odpowiednia. To bardzo ważne, bo daje szansę na zwiększenie zainteresowania immunoterapią w Polsce – dodaje prof. Buczyłko.

Kalendarz alergika

Sezon pylenia drzew zaczyna się już pod koniec lutego, kiedy to pyli leszczyna. Pod koniec kwietnia rozpoczyna się sezon pylenia brzozy, a potem przychodzi czas na trawy i bylicę - pyłki tych roślin uczulają w Polsce bardzo często. Oprócz uczuleń sezonowych, wielu pacjentów cierpi na alergie niezależne od pory roku: na roztocza kurzu domowego, sierść zwierząt czy pleśnie.

Odczulanie, które jest jedyną skuteczną metodą trwałego pozbycia się alergii, trwa od trzech do pięciu lat. Leczenie alergii na pyłki roślin należy rozpocząć w okresie, kiedy alergen nie jest obecny w powietrzu, czyli przed lub po okresie pylenia. Dlatego chorzy uczuleni na pyłki roślin mogą zacząć immunoterapię wczesną wiosną lub na jesieni.

Nie kichaj na wiosnę, pomyśl o odczulaniu

Dziennik Łódzki informuje o nowoczesnych metodach immunoterapii alergienowej.

więcej

Nie kichaj na wiosnę, pomyśl o odczulaniu

W trosce o nos

Odczulanie podjęzykowe przyniesie ulgę alergikom - donosi Głos Wielkopolski.

więcej

Nie kichaj na wiosnę, pomyśl o odczulaniu

Odczulanie bez zastrzyków

www.nazdrowie.pl

Chociaż na rynku są szczepionki w kroplach i tabletkach, rzadko są stosowane.

więcej

"Immunoterapia swoista, czyli odczulanie, polega na systematycznym podawaniu w kontrolowanej, bezpiecznej dawce alergenu, co pozwala z czasem doprowadzić do sytuacji, że organizm przestaje reagować na wyimaginowanego wroga.

O ile osobę dorosłą, u której alergia ma dość ciężki przebieg, nietrudno namówić na odczulanie, gorzej jest z dziećmi. Podstawowy powód: popularne w Polsce szczepionki podawane są w formie zastrzyków. Chociaż na rynku są szczepionki w kroplach i tabletkach, rzadko są stosowane. Z danych serwisu odczulanie.info.pl wynika, że zaledwie 11 proc. wszystkich szczepionek alergenowych w kraju podawanych jest doustnie. Dla porównania w Czechach i na Słowacji jest to 60-80 proc."

Cały artykuł dostępny jest TUTAJ

Jak odczulać małego alergika bezstresowo?

dziennik.pl

O bezstresowym odczulaniu najmłodszych pacjentów pisze portal Dziennika Gazety Prawnej.

więcej

Metoda leczenia alergii - odczulanie, wpływa nie tylko na przebieg choroby alergicznej, ale też na psychiczny rozwój dziecka. Z badań polskich alergologów wynika, że szczepionka podjęzykowa (podawana w postaci kropel lub tabletek) jest równie skuteczna, a jednocześnie o wiele bardziej bezpieczna i bezstresowa niż zalecane często przez polskich lekarzy zastrzyki.

Zastrzykowa trauma

Dr med. Anna Zawadzka-Krajewska, alergolog i pediatra z Kiniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego WUM zaleca swoim małym pacjentom właśnie odczulanie podjęzykowe.

– Jestem przekonana o skuteczności tej metody, widzę pozytywne efekty jej stosowania u moich pacjentów, dodatkowo potwierdzone wynikami badań klinicznych dotyczących tej metody, które sama prowadzę – mówi dr Zawadzka-Krajewska.

– Zauważyłam również, że podawanie szczepionki w formie zastrzyków, jest dla małych pacjentów bardzo stresującym przeżyciem. Nierzadko reakcją na iniekcje jest strach przed każdą kolejną wizytą u lekarza, czy wręcz na sam widok białego fartucha. W skrajnych przypadkach może nawet pojawić się uwstecznienie, objawiające się np. nocnym moczeniem – mówi alergolog.

Dlatego jej zdaniem bardzo ważne, szczególnie w leczeniu małych dzieci, jest ograniczenie zastrzyków do niezbędnego minimum.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Zobacz jak powstają objawy Twojej alergii

Poznaj mechanizm reakcji alergicznej.

więcej

Prosty test na astmę

Pomiar poziomu tlenku azotu (FeNO) w wydychanym powietrzu, to najskuteczniejsza dziś metoda diagnostyki astmy.

więcej

Najbardziej skuteczny test na astmę to pomiar poziomu tlenku azotu (FeNO) w wydychanym powietrzu. Jego znaczenie jest tym większe, że objawy podobne do astmy może mieć kilka chorób. Nawet typowe objawy, jak: kaszel, duszności, świszczący oddech i problemy z oddychaniem, nie muszą jeszcze oznaczać, że cierpisz na tę przypadłość. Co więcej, potwierdzeniem astmy nie muszą być także wskazujące na nią wyniki badań tolerancji wysiłku, czy testów spirometrycznych. Z drugiej strony to, co do tej pory uważałeś za sezonowy, alergiczny nieżyt nosa, może okazać się właśnie początkiem astmy.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Przetrwać lato z alergią

Przed wakacyjną podróżą sprawdź mapę alergenów.

więcej

Alergia może skutecznie popsuć każdy, nie tylko wakacyjny wyjazd. Latem najbardziej narażone są osoby uczulone na pyłki traw i pożywienie. O czym powinni pamiętać na wakacjach alergicy?
Nie jedźmy teraz w góry. Jeśli uczulają nas pyłki traw, planując podróż, sprawdźmy mapę pylenia (np. na stronie www.odczulanie.info/kalendarz-alergika/). Polska podzielona jest na kilka regionów, w których rośliny pylą w różnych okresach. Dlatego, choć w centralnej Polsce natężenie pyłków traw znacznie się już zmniejszyło, nie powinniśmy wyjeżdżać teraz w góry. Trawy będą tam pylić bardzo mocno do końca lipca.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Przyjazne odczulanie

Czasopismo „Przedszkolak” poleca odczulanie, jako najskuteczniejszą metodę leczenia alergii. Artykuł „Przyjazne odczulanie” opisuje też metodę podjęzykową.

więcej

Przyjazne odczulanie

Polscy alergolodzy na światowym kongresie

Aż 17 polskich alergologów wygłosiło prelekcje na światowym kongresie alergologicznym w Mediolanie. Polscy specjaliści mają ogromną wiedzę i coraz silniejszą pozycję w Europie.

więcej

Pozycja polskich specjalistów w europejskiej i światowej alergologii i pulmonologii wynika w ogromnym stopniu z dorobku naukowego i organizacyjnego członków Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. - Mamy własne badania epidemiologiczne dotyczące chorób alergicznych, jakimi może się pochwalić niewiele krajów. Pokazują one aktualna i realną liczbę osób chorych na choroby alergiczne oraz uczulonych na poszczególne alergeny w Polsce, zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Mamy też stosunkowo dużą ilość alergologów, jak na ilość mieszkańców oraz świetny, wyróżniony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) narodowy program zwalczania astmy– wylicza prof. Andrzej Emeryk, kierownik Kliniki Chorób Płuc i Reumatologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, uczestnik kongresu. Paradoksalnie program ten nie spotkał się jak dotąd z odpowiednim zainteresowaniem polskiego rządu i NFZ.

Pełna informacja dostępna jest TUTAJ

Eksperci ostrzegają przed "atakiem" pyłków

Wiadomości TVP 1 informują o wiosennym ataku alergii. W tym roku wiosenna „bomba“ pyłkowa wybuchnie później, ale za to silniej. Prof. Krzysztof Buczyłko, alergolog, kierownik NZOZ Centrum Alergologii w Łodzi ostrzega, że okres pylenia będzie co prawda krótszy, ale za to dużo intensywniejszy niż przed rokiem.

więcej